Jeśli myślisz, że nie ma łatwiejszego sposobu na zarobienie pieniędzy, jakim jest wykonanie transkrypcji, to pokażę Ci, jak bardzo się mylisz.

Ze zgrozą przeglądam portale ogłoszeniowe, gdzie wykonawcy biją się o zlecenie, gdzie rządzi zasada „kto da mniej” i oferują wykonanie godzinnej transkrypcji nawet za kilkanaście złotych. Nigdy nie zrozumiem takiego postępowania, ale wiem, ile za taką stawkę można z siebie dać, a raczej, jak dużo nie dać.

Co jakiś czas piszą do mnie klienci z prośbą o szybki ratunek, bo zlecili tanio „profesjonalną” transkrypcję, a otrzymany tekst do niczego się nie nadaje. Bo jak można wykonać dobrze swoją pracę, kiedy pracuje się przez kilka godzin, a otrzymuje się za nią marne wynagrodzenie? Nie można. Jeśli jednak ktoś sam oferuje, że wykona profesjonalną transkrypcję nagrania na tekst za taką stawkę, to powinien to prostu zrobić dobrze. Ale przeważnie tak nie jest.

Dlatego nie każdy może zostać transkrybentem. Wbrew pozorom jest to praca ciężka, wymaga pełnego skupienia i zaangażowania. Profesjonalny transkrybent powinien mieć szerokie zainteresowania, znać podstawy przynajmniej kilku języków obcych (tak, nie żartuję) i przede wszystkim powinien być wysoce zmotywowany do pracy. Nie mówiąc już o bardzo dobrej znajomości zasad poprawnej polszczyzny oraz umiejętności szybkiego i bezwzrokowego pisania na klawiaturze.

Transkrypcja to nie tylko przepisanie nagrania słowo w słowo. Owszem, zdarza się, że trzeba jak najdokładniej odzwierciedlić nagranie. Mowa o transkrypcji dosłownej, którą najczęściej wykonuje się z wywiadów oraz rozpraw sądowych. Jednak w wielu przypadkach wykonując transkrypcję nagrania, spisany tekst należy jeszcze odpowiednio przeredagować. Tekst musi być czytelny. Nie można po prostu przepisać wykładu, webinaru czy podcastu. Można to porównać do robienia notatek na ćwiczeniach czy lekcji. Nigdy nie przepisuje się słowo w słowo tego, co mówi nauczyciel. Trzeba to jeszcze odpowiednio zredagować. Transkrypcja jest oczywiście bardziej dokładnym odzwierciedleniem przekazu niż notatki, ale podejście jest podobne.  

Jak widać, profesjonalna transkrypcja nagrania na tekst do łatwych zadań nie należy. Podsumowując, profesjonalny transkrybent powinien:

  • Być cierpliwy – przepisanie godzinnego nagrania zajmuje co najmniej 4 godziny.  Doliczając jeszcze czas przeznaczony na korektę (na koniec zawsze sprawdzam cały tekst pod kątem literówek i innych błędów), ostatecznie wychodzi około 6 godzin.
  • Dokładny – nieważne jakiego rodzaju transkrypcję wykonuję – standardową, dosłowną czy z pełną redakcją treści, dbałość o szczegóły jest niezwykle istotna. Najmniejszy błąd może całkowicie zmienić sens przekazu.
  • Terminowy – jak w każdym biznesie, jeśli umawiasz się na konkretny termin ze zleceniodawcą, to go dotrzymaj. Szanuj klienta swego i pracę swoją. Jeśli raz zawalisz, szczególnie na początku współpracy, to klient szybko znajdzie sobie kogoś innego.
  • Powinien zachować poufność danych – profesjonalny transkrybent powinien nagranie sczytać, a następnie o nim zapomnieć.
  • Bardzo dobrze znać zasady poprawnej polszczyzny – bez tego nie ma mowy o wykonaniu wysokiej jakości transkrypcji.
  • Szybko i bezwzrokowo pisać na klawiaturze – im szybciej piszemy i im mniej błędów popełniamy, tym transkrypcja przebiega sprawniej. Pisząc zbyt wolno, nie opłaca się wykonywać transkrypcji nagrania.
  • Znać podstawy kilku języków obcych – angielski to absolutna podstawa oraz łacina, jeśli wykonujemy transkrypcje nagrań na tekst z rozpraw sądowych. Im więcej języków znamy, tym lepiej.
  • Mieć szerokie zainteresowania –wykonuję transkrypcje nagrań z różnych branż, dlatego tak ważna jest znajomość choćby podstawowych pojęć i zagadnień z różnych dziedzin. Podstawowa wiedza ułatwi i przyspieszy przepisanie nagrania. Oczywiście zawsze można skorzystać z wyszukiwarki, ale trzeba wiedzieć, czego dokładnie szukać.
  • Lubić swoją pracę – tak, to jest absolutna podstawa, o której przypomniałam sobie dopiero na końcu. Ja kocham pracę z tekstem w każdym wydaniu. Nieważne, czy tylko przepisuję, redaguję czy piszę kreatywnie. Wszystko, co jest związane ze stukaniem w klawiaturę, sprawia mi wielką frajdę.

Jeśli możesz podpisać się pod tym, co przeczytałeś powyżej, to gratuluję Ci z całego serca. Nadajesz się na profesjonalnego transkrybenta 🙂 Jeśli jednak tylko szukasz łatwego i szybkiego sposobu na zarobek, to niestety musisz znaleźć coś innego.

A wszystkich, którzy szukają profesjonalnej transkrypcji nagrań, zapraszam do współpracy.

Skontaktuj się ze mną przez formularz kontaktowy lub maila: kontakt@agnieszkakonieczna.pl

Zobacz też, co sądzą inni na temat współpracy ze mną -> Referencje

Dodaj komentarz